Strony

Top Menu

SZTUKA

DESIGN

"Służące do wszystkiego" - niewolnice II Rzeczpospolitej



"Służące do wszystkiego" Joanny Kuciel - Frydryszak to pierwsza tego typu publikacja w Polsce,  która ukazuje życie służących, czyli tzw. „białych niewolnic” w czasach II RP. W okresie międzywojennym było ich około pięćset tysięcy. Ta zapomniana grupa kobiet należała nie tylko do najniższej warstwy społecznej, ale także do najniższego szczebla hierarchii służby domowej. Odbierano im imiona, godność, prawo do prywatności i szczęścia. Joanna Kuciel - Frydryszak w swej książce próbuje odtworzyć ich losy i pokazać jak wyglądało ich życie.



 Według podręcznika dla służących z 1930 roku – dziewczyna dowiaduje się, że:
– Służąca rozmawia z państwem w pokoju, s t o - j ą c. [rozstrzelenie w oryginale]
– Do swoich chlebodawców zwraca się proszę pana, proszę pani, ale już do osób utytułowanych lub wyższe zajmujących stanowiska należy mówić: wielmożna pani, wielmożny panie lub jaśnie panie, jaśnie pani.
– Do małych dzieci może mówić po imieniu, do starszych: paniczu, panienko.
A poza tym:
– Nie powinna głośno chodzić, bo „bardzo nieładnie, gdy przy przejściu młodej dziewczyny dudni podłoga i trzęsą się meble”.
– Nie należy głośno ziewać ani się śmiać.
– Nie krzyczeć przez okno do innych służących.
– Jeść cicho.
– Gdy chce przyjąć gości, pyta panią o pozwolenie. Gdy chce czymś poczęstować, pyta pani, czy może użyć naczynia.
– Nos wycierać najciszej, jak można.
– Przed wyjściem z domu należy panią poprosić o zgodę.
– Gdy goście Państwa wychodzą, służąca pomaga im się ubrać, ale „bez chęci otrzymania napiwku”.
Fragment książki „Służące do wszystkiego” 

Wydawnictwo Marginesy

Służące do wszystkiego

 Zatrudniane przez mieszczaństwo wiejskie dziewczęta zaczynały służbę mając często 15 lat. Nie miały prawa do urlopu i wypoczynku, pracowały od świtu do nocy za grosze. Joanna Kuciel-Frydryszak zagląda do ich maleńkich pokoików w eleganckich kamienicach, przypatruje się, co robią, gdy mają wychodne, obserwuje je przy kuchennej pracy, współczuje, gdy muszą oddać swoje często nieślubne dzieci. Oprócz pokazania wielu nadużyć i niegodziwości, autorka opisuje losy służek, dla których praca stała się furtką do lepszego życia, np. Teosię Pytkównę, żonę Stanisława Wyspiańskiego, Anielę „Ciemną”, autorkę słynnego wierszyka kończącego Gombrowiczowską Ferdydurke i wiele innych.  Praca służącej to mimo wszystko dla służących awans i dotknięcie lepszego świata. Dla niektórych służba stanie się przygodą życia. Inne w rodzinie chlebodawców znajdą przyjaciół i opiekunów.  Zobaczymy je także podczas drugiej wojny światowej, gdy heroicznie będą pomagać swoim chlebodawcom. "Służące do wszystkiego" to także opowieść o stosunkach klasowych oraz o potrzebie dominacji lepiej urodzonych nad biedakami. Ta fascynująca słodko-gorzka lektura ukazuje blaski i cienie życia kobiet z warstwy społecznej w sposób dotychczas zupełnie nieobecny na kartach literatury.


Wydawnictwo Marginesy


Copyright © ACH TAK!. Designed by OddThemes & SEO Wordpress Themes 2018