Strony

Top Menu

SZTUKA

DESIGN

Kazimierz Rudzki

Kazimierz Rudzki, aktor kojarzony jest szerszej publiczności przede wszystkim jako Kazimierz Jankowski, ojciec Pawła z jednego z pierwszych polskich seriali "Wojny Domowej".  Wybitny aktor, pedagog, dyrektor teatru, kabareciarz, a także żołnierz.


 Pochodził z rodziny związanej z przemysłem rozrywkowym. Jego ojciec Bronisław był znanym warszawskim wytwórcą płyt gramofonowych, właścicielem firmy kolportującej i sprzedającej nuty, a także wydawcą. O Kazimierzu Rudzkim tak pisał Jan Knothe:

Był Warszawiakiem z dziada, pradziada. Samo nazwisko Rudzki, tak jak Herse, Jabłkowscy, Pakulscy, Łopieńscy, Gessner, było nieodzowną częścią pejzażu i "smaku" dawnej Warszawy. W tym mieście się właśnie urodził 6 stycznia 1911 roku (choć czasem podawane są także dwie błędne daty: 31 grudnia 1910 i 16 stycznia 1911). 

Aktor

W 1935 roku dostał się na świeżo wówczas utworzony Wydział Reżyserski w Państwowym Instytucie Sztuki Teatralnej, gdzie studiował pod okiem największych ludzi teatru i, szerzej, sztuki swojej doby: Leona Schillera, Aleksandra Zelwerowicza, Tymona Terleckiego, Jerzego Stempowskiego i wielu innych. W 1938 roku zadebiutował w Warszawie.  W sezonie 1938-39 był reżyserem i grał drobne role w stołecznym Teatrze Powszechnym. Erwin Axer tak mówił o Kazimierzu Rudzkim:

 Jako aktor teatralny był postacią kontrowersyjną. Miał licznych i zagorzałych zwolenników, wielbicieli, miał i przeciwników, zwłaszcza w środowisku aktorskim, które widziało w nim raczej utalentowanego dyletanta aniżeli zawodowego aktora. Lubiano go, szanowano, ale częstokroć uważano za dziwaka, który wspaniale opanowawszy szereg zawodów i zajęć, bawi się jeszcze od czasu do czasu aktorstwem. Ja sam, który będąc od lat jego przyjacielem, byłem zarazem przez lat wiele jego dyrektorem i obsadzałem go – zbyt rzadko może w stosunku do jego chęci, ambicji i zapewne możliwości – miałem do jego aktorstwa stosunek ambiwalentny.

Wojna

Uczestniczył w kampanii wrześniowej. Po bitwie pod Kockiem dostał się do niewoli. W obozach jenieckich przebywał do stycznia 1945 roku.  Na początku był to obóz w Weilburgu nad Lahną, zaś od sierpnia 1940 roku aż do końca wojny - oflag w Woldenbergu (Dobiegniewo), słynny z artystycznej aktywności przetrzymywanych w nim jeńców. Rudzki był jednym z jej motorów. Jeszcze w czasie krótkiego pobytu w Weilburgu prowadził program artystyczny "Czarna kawa przy piwie", zaś w Woldenbergu był jednym z inicjatorów powstania jenieckiego teatru, który od 1 stycznia 1941 roku wystawiał widowiska rewiowe, przedstawienia muzyczne oraz dramatyczne. 

Konferansjer
 To najprawdopodobniej w teatrach obozowych rozwinął swój talent konferansjera. Niezależnie w jakiej roli pojawiał się na scenie, Kazimierz Rudzki miał wyjątkową umiejętność rozmowy z publicznością. Bez mrugnięcia okiem potrafił rozbawić ją do łez. Niewątpliwie pomagał mu w tym oryginalny wygląd "smutasa" i sposób mówienia: dzielenie sylab, pauzy i przyspieszenia.

"Wraz z nim odszedł zawód konferansjera, pozostali tylko zapowiadacze" - stwierdził kiedyś Bohdan Łazuka, wychowanek i - zdaniem wielu - ulubieniec profesora Rudzkiego. 
W słynnej anegdocie Kazimierz Rudzki usprawiedliwia się przed Arturem Sandauerem, że został profesorem tylko po to, by Łazuka mógł zostać magistrem.

Radio

Jego związki z radiem były bardzo silne. Przez 14 lat prowadził swoją autorską audycję "Kwadrans dla poważnych", brał udział w cyklicznym programie "Wesoły kramik", a także prowadził swój "Kącik wynalazcy" w "Podwieczorku przy mikrofonie".

fototeka.fn.org.pl
 
Teatr

Od 1955 roku aż do końca życia grał w warszawskim Teatrze Współczesnym (a w latach gdy połączono zespoły Współczesnego i Teatru Narodowego występował także i na tej scenie). Jego sceniczny dorobek nie należy do największych - złożyło się nań około dwudziestu ról, które jednak zapewniły mu popularność także jako aktorowi teatralnemu.

Film
 
Stworzył niezapomniane kreacje, m.in. w filmach „Pierwszy dzień wolności”, „Jak rozpętałem II wojnę światową”, „Eroica”, „Głos z tamtego świata”, a także w spektaklach Teatru TV: „Mieszczanin szlachcicem”, „Dożywocie”, „Szkoła żon”, „Cezar i Kleopatra”. Był aktorem cenionym za inteligencję i poczucie humoru.

Człowiek

Przez ostatnie dwa lata życia Rudzki ciężko chorował, lecz nie wycofał się z aktywności twórczej i pedagogicznej. Zmarł 2 lutego 1976 roku. Zapamiętano go jako człowieka wspaniałego dla tych dobrych, uczciwych i pracowitych. Ale - jak pisał Bohdan Mańkowski: Dla tych, którzy go dobrze nie znali, był człowiekiem nieuczynnym, zimnym i niekoleżeńskim. Za to Henryk Rostworowski - przyjaciel - stwierdzał wszem i wobec: Kazimierz Rudzki to uosobienie prawości, szlachetności, prostolinijności i wierności w przyjaźni. Krzysztof Teodor Topelitz ukuł entuzjastyczną definicję jego aktorstwa: Rudzki - to styl. Nic dodać, nic ująć. 
Copyright © ACH TAK!. Designed by OddThemes & SEO Wordpress Themes 2018