Strony

Top Menu

SZTUKA

DESIGN

Historia polskiego dokumentu - Lubelska Starówka - B. Kosińśki

W „Lubelskiej starówce” autor wykorzystuje znane formy Polskiej Kroniki Filmowej i przekształca je w śmiały, ironiczny, jasny i czytelny obraz. Ten dokument pokazuje jak ważne znaczenie w sztuce montażu ma zestawienie obrazu ze słowem. Off poprowadzony w zaskakujący sposób nadaje nową wartość nagranemu przez operatora materiałowi. Tworzy zupełnie nową, głębszą znaczeniowość.

Kadr z filmu "Lubelska Starówka" Bohdana Kosińskiego
 Pięciominutowy debiut dokumentalny Bohdana Kosińskiego jest jednym z pierwszych filmów „czarnej serii”. Jest to tendencja twórcza charakterystyczna dla okresu odwilży po 1956 roku w Polsce. Charakteryzowała się surowością zdjęć, krytycznym komentarzem, zerwaniem z obowiązującą socrealistyczną, propagandową narracją oraz zainteresowaniem tematami związanymi z patologią społeczną, która oficjalnie nie miała miejsca w socjalistycznym społeczeństwie. Bohaterów dokumentów poszukiwano wśród nizin społecznych, prostytutek, chuliganów, złodziejaszków. Tak o tendencji tego okresu napisała Małgorzata Fiejdasz:

    Filmy „czarnej serii” w ciągu dwóch sezonów swojej świetności - między 1955 a 1957 rokiem - wyraźnie się wyodrębniały. Filmy te były naturalną reakcją na propagandowe przekłamania estetyki socrealizmu, odwracały jej znaki. Łączył je charakter plakatowo-interwencyjny, podporządkowanie całości wywodu jednoznacznej publicystycznej tezie. Siłą filmów było pełne pasji wprowadzanie tematów jeszcze wczoraj zakazanych, połączone z umiejętnością obserwacji; słabością - dominująca rola komentarza w autorskim dyskursie i jawności inscenizacji


Jednym z ciekawszych filmów reprezentujących ten nurt jest właśnie „Lubelska Starówka” Bohdana Kosińskiego. Reżyser pokazuje realia lubelskiej starówki w 1956 roku. Bardzo szybko ten film zderzający nędzę z komentarzem o pięknie zabytków miasta sprawił, że Władysław Gomułka w 1957 dawał ten dokument za przykład nieodpowiedzialnej działalności rewizjonistów. Spacerując po lubelskiej starówce widać piękne fasady kamienic, odrestaurowane z z okazji 10 rocznicy ogłoszenia Manifestu PKWN. Z zewnątrz budynki wyglądają czysto, schludnie, zachwycająco, wyremontowane i piękne zachwycają szkolne wycieczki i przebywających tam turystów. Kamera w rękach Leszka Krzyżanowskiego zgodnie z pomysłem Kosińskiego zagląda jednak tam, gdzie nie wiedzie szlak turystyczny. Wchodzi do bram, na podwórka i wnętrz mieszkań. Codzienność mieszkających tam ludzi nie wygląda już tak czarująco jak wskazywać by mogły fronty budynków w których żyją. Stan renesansowych kamieniczek jest tragiczny. Pośród ruin, dziur, śmieci, rozpadających się ścian i sufitów bawią się dzieci, a dorośli wykonują codzienne czynności. Warunki są bardzo złe. Kosiński budując narrację poprzez zestawienie tych dwóch zupełnie odmiennych oblicz lubelskiej starówki pokazuje nie tylko realia konkretnego miejsca w Polsce, ale także prawdziwy obraz samej metody fałszowania przedstawień rzeczywistości w kraju.
 

    Tym filmem Kosiński wyprzedza, podniesiony później przez twórców Nowej Kultury, problem „fasady” i „tyłów”. Archiwalne materiały filmowe z Lublina świadczą o tym, że temat tego miasta, symbolizującego nową władzę, nurtował filmowców i operatorów z PKF już od dłuższego czasu.
Copyright © ACH TAK!. Designed by OddThemes & SEO Wordpress Themes 2018