Strony

Top Menu

SZTUKA

DESIGN

Orange Is The New Black - 10 powodów, żeby obejrzeć ten serial

Wyobraź sobie mnóstwo kobiet zamkniętych w niewielkim ośrodku. Żadna z nich nie jest grzeczna, a izolacja i stałe przebywanie ze sobą bawi je, irytuje albo solidnie wkurza. "Orange Is The New Black" to świat kobiet, w którym nie brakuje trudnych chwil, wyzwań i dylematów. Być może właśnie dlatego ten serial zdobył tak ogromną popularność na całym świecie.


Najwięcej widzów w 2016 roku. "Orange is the new black" to najchętniej oglądany w roku 2016 serial streamingowy na świecie. Serial opowiadający o żeńskim więzieniu federalnym z mało znaną i mocno sfeminizowaną obsadą oraz niecodzienną strukturą narracyjną zdobył ogromną popularność. Obejrzało go już około dwudziestu trzech milionów widzów.

 
Piper Chapman (Taylor Schilling) z "Orange is the new black", prod. Lionsgate Television, dyst. NETFLIX


Scenariusz oparty na faktach. Należy podkreślić, iż fabuła oparta jest na prawdziwej historii. Scenariusz został stworzony na bazie autobiograficznej książki "Dziewczyny z Danbury. Orange Is The New Black" Piper Kerman. Panią Kerman z główną bohaterką serialu łączy nie tylko takie samo imię - pierwszy sezon dość mocno nawiązuje do wydarzeń z książki, jednak w drugim autorka tylko podsuwa pomysły, w którą stronę poprowadzić wątki. 



Piper Chapman (Taylor Schilling) z "Orange is the new black", prod. Lionsgate Television, dyst. NETFLIX


Niestereotypowe ukazanie osadzonych - ludzkie twarze kobiet są nam niespodziewanie bliskie. Główna bohaterka, Piper Chapman, to dziewczyna wiodąca szczęśliwe życie. Trafia do więzienia w Litchfield za błędy popełnione w przeszłości. Zostaje skazana na 15 miesięcy pozbawienia wolności, za pomoc udzielonej swojej byłej dziewczynie przy szmuglowaniu narkotyków. Mimo, że to zdarzenie miało miejsce 10 lat wcześniej, sprawa się nie przedawniła i Piper ląduje w żeńskim więzieniu stanowym.  Pierwszy sezon skupia się na historii Piper i jej procesie adaptacji w nowych warunkach. Do fabuły dołączają kolejne więźniarki i pracownicy placówki, dzięki temu widz ma możliwość zapoznania się z całą plejadą postaci, które początkowo wydawały się tylko tłem dla Piper, kimś, z kim mogłaby wchodzić w interakcje. Z każdym sezonem to  właśnie historie  tych bohaterów stają się coraz ciekawsze i bardziej wyraziste. To im widz kibicuje, płacze z nimi lub trzyma za nich kciuki.



Suzanne „Szalonooka” Warren (Uzo Aduba), materiały prasowe


Świetne aktorstwo wydobyte z nieopatrzonych wizerunków. Obsada serialu jest mało znana. Brakuje tu przyciągających, wielkich nazwisk. Mimo tego, nie brakuje tu świetnych kreacji aktorskich. Najbardziej nagradzaną aktorką w "Orange Is The New Black" jest Uzo Aduba, czyli serialowa Suzanne „Szalonooka” Warren. Za tą rolę została dwukrotnie nominowana do Złotych Globów, zdobyła dwie statuetki Emmy,  trzy razy z rzędu w imieniu Amerykańskiej Gildii Aktorów Filmowych przyznano jej  tytuł najlepszej aktorki.  Nie tylko dla postaci, którą odgrywa Aduba, warto oglądać ten serial. 






Mocno zarysowane charaktery. Silna i trzymająca władzę Ruda, pozornie delikatna, przypominająca królewnę śnieżkę Lorna Morello, za wszelką cenę pragnącą zachować swoją kobiecość Sophia Burset, zwariowana Nicky, nietuzinkowa Poussey oraz obie panie Diaz, matka i córka. To tylko kilka z dziesięciu charakterów głównych 25 więźniarek i około 15 postaci dodatkowych. To charaktery z krwi i kości. Złożone, niejednowymiarowe, skomplikowane,  fascynujące kobiece postaci.

John Bennett (Matt McGorry) z "Orange is the new black", prod. Lionsgate Television, dyst. NETFLIX


Wielowymiarowe spojrzenie na realia zakładu karnego. Świat więzienia w Litchfield nie ogranicza się tylko do więźniarek. Bohaterami stają się także strażnicy więzienni , wychowawcy oraz zarządzający tym miejscem dyrektorowie m.in. Joe Caputo (Nick Sandow). Są nieodłączną częścią systemu, w którym także oni narażeni są na niespodzianki, zasadzki i trudne sytuacje.

Joe Caputo (Nick Sandow) z "Orange is the new black", prod. Lionsgate Television, dyst. NETFLIX


Nieoczywista forma serialu, eksponująca w każdym epizodzie inną kobietę i jej historię - perypetie "głównej" bohaterki schodzą na dalszy plan, stając się tłem spajającym serial w całość. Każdy odcinek jest skonstruowany w podobny sposób. Ciągłość akcji zapewnia zmiana perspektywy. Bohaterem odcinka za każdym razem jest inna osoba, więźniarka, wychowawca albo strażnik. Flashbacki skonstruowane są w bardzo sprytny sposób. To krótkie sceny z życia bohaterów, wskazują na to kim są, jaki mieli problem i najczęściej, co doprowadziło ich do Litchfield. Sceny nie zakłócają głównego biegu wydarzeń, stają się uzupełnieniem bieżących. Ich konstrukcja jest jasna i czytelna, ale nie powiedziana wprost. To wymaga od widza większego zaangażowania, ale daje większą przyjemność z oglądania. 


"Orange is the new black", prod. Lionsgate Television, dyst. NETFLIX

Pół żartem, pół serio. "Orange Is The New Black" to serial klasyfikowany jako komediodramat. Gatunkowość filmów i seriali nie zawsze jest trafiona, ale w przypadku tej produkcji trudno się nie zgodzić.  Jenij Kochan, twórczyni serialu, znalazła idealny balans pomiędzy dramatem i komedią, co w praktyce nie jest takie proste. W jednej chwili zagłębiamy się w więzienny koszmar, w drugiej głośno się śmiejemy z jakiegoś malutkiego, głupiutkiego drobiazgu - i tak w kółko.

"Orange is the new black", prod. Lionsgate Television, dyst. NETFLIX
  Idealny pomysł na oglądanie we dwoje. Mimo, że serial opowiada o kobiecej społeczności  i można odnieść wrażenie, że jest serialem mocno sfeminizowanym, cieszy się popularnością także u mężczyzn. 

NETFLIX
Czekamy na więcej! Będą jeszcze trzy sezony. Obecnie dostępne do obejrzenia są cztery sezony, ale platforma Netflix zamówiła dodatkowe trzy. Do 2020 roku będzie ich w sumie siedem. Łącznie obejrzeć można na razie pięćdziesiąt dwa odcinki. Długość odcinków waha się od 51 do 90 minut. A to sprawia, że można spędzić nawet kilkadziesiąt godzin w Litchfield.


Copyright © ACH TAK!. Designed by OddThemes & SEO Wordpress Themes 2018