Strony

Top Menu

SZTUKA

DESIGN

Na dobranoc PRL

Jak się było małym to się dostawało szlaban na telewizję. Nasi rodzice mogli dostać szlaban na wychodzenie z domu, nigdy na telewizję. Chyba że na wieczorynkę.

"Miś Uszatek" skończył właśnie 60 lat


Pierwsza dobranocka Telewizji Polskiej pojawiła się w 1958r. Był to legendarny program dla najmłodszych "Miś z okienka". O godzinie 19:20, przed Dziennikiem Telewizyjnym, młodzi telewidzowie siadali przed Szmaragdami, Belwederami, Neptunami czy innymi teleodbiornikami, i czekali aż Bronisław Pawlik otworzy okienko i zacznie rozmawiać z misiem, któremu głos podkładała Danuta Przesmycka (to także głos słynnego Lolka od Bolka).

Bronisław Pawlik w "Misiu z okienka"

Oprócz "Misia z okienka" emitowano inny teatrzyk, tym razem z Zofią Raciborską, która rozmawiała z dwoma kukiełkami – chłopcem i dziewczynką. Kukiełki były najpierw bezimienne, a później Wanda Chotomska, autorka tekstów bajki, stwierdziła, że chłopiec i dziewczynka muszą mieć imiona, żeby dzieci się mogły z nimi utożsamiać. Więc dali im na imię Jacek i Agatka.

W latach 60. emitowano czechosłowacką produkcję "Bajki z mchu i paproci". Bohaterami byli Żwirek i Muchomorek, i jak to w serialach odcinkowych bywa – każdy odcinek to inna niesamowita przygoda. Tytuły odcinków od razu zdradzają co robiły te dwa sympatyczne skrzaty. Po krótce: jedli kaszę, gubili się w lesie, mieli kłopoty z kukułką albo gonili kontrabas. Według jednego z użytkowników portalu Filmweb była to kwintesencja dobranocki, według innego - pierwsza bajka o homoseksualizmie.

"Jacek i Agatka" początkowo nie mieli imion

 Nie można zapomnieć o "Różnych przygodach Gąski Balbinki" i fundamencie polskich seriali animowanych – "Bolku i Lolku". Gąska Balbinka pierwszy raz pojawiła się w czasopiśmie dla dzieci "Płomyczek" w formie komiksu. Dla Telewizji Polskiej Anna Hoffmann rysowała Gąskę oraz jej przyjaciela - kurczaka Ptysia (który słynął z seplenienia). Bajka była nieanimowana. Czyli jak to wyglądało w praktyce? Hoffmann rysowała kilka kartek do których historię opowiadała Danuta Mancewicz. Z kolei "Bolek i Lolek" to najpopularniejsza polska bajka animowana. Wymyślił ją Władysław Nehrebecki mający za pierwowzory swoich dwóch synów. Przez 23 lata nakręcono ponad 150 odcinków w 10 seriach oraz dwa filmy pełnometrażowe, wszystko to w Studio Filmów Rysunkowych w Bielsku-Białej.


Które dziecko nie marzyło, żeby mieć swój własny zaczarowany ołówek?

Dobranocki pojawiały się jak grzyby po deszczu. Można by wymieniać w nieskończoność tytuły i bohaterów wieczorynek: Koziołek Matołek, Reksio, Zaczarowany Ołówek, Baltazar Gąbka, Kot Filemon, Krecik, Wilk i Zając, Miś Uszatek, Miś Koralgol, Pingwin Pik Pok, Pszczółka Maja i jeszcze inne animowane gwiazdy Polskiej Telewizji.

Niech jednak nikogo nie zmyli peerelowska ciasnota animacji. Niech nikt nie myśli, że tylko produkcje z bloku wschodniego królowały w Dobranocce. Od 1960r. każda niedziela była świętem dla dziecka. Po pierwsze dlatego, że w tygodniu dobranocka trwała zwykle 10 minut, a ostatniego dnia tygodnia ok. pół godziny. Po drugie niedzielna dobranocka to żadne socjalistyczne animacje, tylko prawdziwa światowa animacja, żeby nie powiedzieć imperialistyczna. Bo z Zachodu. W niedzielę bowiem emitowano w Telewizji Polskiej "W krainie Disneya". Według czasopisma "Radio i Telewizja" perypetie Kaczora Donalda, Myszki Miki i psa Pluto biły rekordy oglądalności wśród dobranocek.
 
"Myszka Miki" była najchętniej oglądaną dobranocką

Jeszcze nie tak dawno najmłodsi mogli na dobranoc obejrzeć Garfielda, Boba Budowniczego, Kubusia Puchatka i tę ciągle najfajniejszą na świecie - Myszkę Miki. Stety-niestety, dobranocki już nie ma. Gdzie się podziała? Ano do krainy bajek, czyli do wszelakiej maści programów, które od rana do wieczora raczą młodych widzów animacjami. Jakby nie było to dość smutne, ale co zrobić - to znak czasów. Przy tak dużej ilości bajek i animacji dobranocka utraciła status dziecięcej nabożności telewizyjnej, która zaczęła się od misia z okienka. Co więcej, o misiu krąży legenda, istny hit dobranockowy. Podobno przez ten incydent zmienił się prowadzący. Inna wersja mówi, że miś po prostu znikł z niewyjaśnionych przyczyn. A chodzi o słowa, które wypowiedzieć miał Bronisław Pawlik na zakończenie programu na żywo: "A teraz kochane dzieci, pocałujcie misia w dupę!". 
Copyright © ACH TAK!. Designed by OddThemes & SEO Wordpress Themes 2018