Strony

Top Menu

SZTUKA

DESIGN

Wszystkie miasta Ciechowskiego

Gdzie urodził się Grzegorz Ciechowski? Nie, nie w Toruniu, choć każdy myśli, że właśnie tam. Ulubił sobie to miasto najbardziej. Niby małe, a jednak duże. Niech Toruń ma tego Ciechowskiego. To tam urodził się jako człowiek-orkiestra, jako artysta totalny. I co najważniejsze – nigdy tam nie umarł.

Jednym z jego pseudonimów był Grzegorz z Ciechowa

Taki obdrapany, biały domek, ulica Nowy Rynek. Człowiek stoi i nie dowierza. Tutaj wychowywał się Ciechowski. Zapytać kogokolwiek w Tczewie, od razu cię zaprowadzą. Tablica pamiątkowa raz jest, raz jej nie ma, ale wszyscy wiedzą, że to właśnie ten Ciechowski, w tym białym domku. Gdzie chodził na wagary? Z kim grał w piłkę, o ile grał? Gdzie pocałował po raz pierwszy dziewczynę? Może w tym parku, co prowadzi na Most Lisewski? Nie wiadomo. Wiadomo gdzie mieszkał, zanim nie wyjechał do Torunia.
Ciechowskiego można tylko uwielbiać. Nie dość, że z wielką wrażliwością, celnym okiem i piórem, to jeszcze z wielką inteligencją. Obchodził cenzurę jak mało kto, a polityka przecież bulgocze na każdej płycie Ciechowskiego. Chociażby wystarczyło zmienić słowo „kłamstwo” na „prawda”, i już jest wynik Republika – 1, państwo – 0. Ale na tym nie kończył. Wodził za nos dziennikarzy. Zrobił sam o sobie reportaż radiowy, że jest gwiazdą rocka, albo sterroryzował mieszkańców bloku przy ulicy Karola Młota 11 w Toruniu. Na antenie Trójki zdradził, że zainstalował przy drzwiach wejściowych fotokomórkę i wpuszcza ludzi o wyznaczonych godzinach. Ze robotników o pół do szóstej, a uczniów o ósmej. Zaczęto nawet zbierać podpisy, by gwiazdora eksmitować. Problem polegał tylko na tym, że takiego bloku i takiej ulicy w Toruniu nigdy nie było.

Republika

Czy był przystojny? Kwestia gustu, choć kochała się w nim każda. Może nie każda chciała być panią Ciechowską, tylko mieć go na chwilę pomijając uściski dłoni. Ale panią Ciechowską została młodziutka aktorka - Gosia. Chciała, by ktoś pomógł jej w spektaklu dyplomowym. Znalazł się Grzegorz, muzyk i kompozytor. Spotykali się tyle, ile trzeba było, w końcu miała męża, życie w Łodzi. Ale coś wisiało w powietrzu. I pewnie gdyby nie zima stulecia, nic by z tego nie było. Miała wracać do domu, on do Torunia. Zatrzymały się pociągi, śniegu co niemiara, a on i ona wylądowali razem na peronie. I Ciechowski postawił śliczną aktorkę przed faktem – jeśli ty nie umiesz podjąć decyzji, to ja ją podejmę.
Małgorzata Potocka i Grzegorz Ciechowski
Po 10 latach z Warszawy wyprowadził się do Kazimierza Dolnego. Malutkie, ciche, kolorowe miasteczko. Idealne do wyciszenia i budowania życia na nowo. Tam też pobrał się z Anną, gosposią, która przysłoniła mu nie tylko Gosię, ale też córkę Weronikę. Ale tak jak był ukojeniem, tak zaczął uwierać.
Nie wrócił do Torunia. I dobrze. Pewnie dlatego jego legenda jest tak żywa, że lepiej, że się w tym Toruniu urodził jako artysta i trwa nadal. Zmarł nagle, w Warszawie, na serce. Ale ani w Warszawie, ani w Łodzi, ani w Kazimierzu, ani nawet w Toruniu nie odbywa się co roku festiwal ku jego pamięci, tylko właśnie w Tczewie.

źródła zdjęć: wysokieobcasy.pl; ciechowski.art.pl
Copyright © ACH TAK!. Designed by OddThemes & SEO Wordpress Themes 2018