Strony

Top Menu

SZTUKA

DESIGN

Pauline Boty - jedyna kobieta malarka tworząca brytyjski pop-art

 "Bardotka z Wimbledonu", ikona Londynu lat 60,  jedyna kobieta w zmaskulinizowanym świecie twórców pop-artu. Mimo niespodziewanej śmierci w wieku 28 lat, zdążyła odcisnąć wyraźne piętno na brytyjskiej scenie artystycznej lat 60. XX wieku i tworzyć na równi z takimi artystami jak David Hockney, Peter Blake czy Allen Jone.

Pauline Boty maluje "Derek Marlowe with Uknown Ladies", fot. Michael Seymour

Dzieciństwo i młodość

Pauline Boty pochodziła z wielodzietnej katolickiej rodziny. Urodziła się w 1938 roku na przedmieściach Londynu. Już jej matka w przeszłości przejawiała zdolności artystyczne, ale nie mogła ich rozwijać ze względu na małą praktyczność i przydatność tego rodzaju zawodu w rodzinie. Dla Pauline także ojciec wytyczył inną drogę, jego córka miała być dentystką. Jednak po cichu wspierana przez matkę Pauline zdobyła stypendium w londyńskiej Wimbledon School of Art, gdzie zaczęła uczyć się w pracowni Charlesa Carreya zafascynowanego Independent Group, rodzącym się popartem i dadaistyczną formułą kolażu jako artystycznego medium. Inspiracje kolażem są obecne we wszystkich późniejszych pracach Boty - rozczłonkowane, pozornie niespójne motywy pojawiają się również w jej realizacjach malarskich. w 1958 roku, po ciężkich przygotowaniach Pauline udało się dostać do prestiżowej Royal College of Art. Aby móc szkolić się w pracowni malarstwa będąc kobietą w tamtym czasie było to podwójnie trudne zadanie - Pauline musiała być znacznie lepsza od mężczyzn. Ostatecznie zrezygnowała o staranie się o tą specjalizację i wybrała nie interesującą ją tak jak malarstwo pracownię szkła artystycznego. Boty nie zrezygnowała jednak z malarstwa - malowała i tworzyła kolaże w swoim domu, pełnym wycinków z magazynów dla mężczyzn i pism o modzie. Jej poszatkowane tematycznie i formalnie wieloznaczne płótna po kilku latach stały się jednym z najciekawszych wizualnych zjawisk w obrębie brytyjskiego popartu.



Pauline Boty, "My Colouring Book", 1963
Pauline Boty, "My Colouring Book", 1963

Kariera Pauline nabiera tempa

Zaledwie trzy lata po rozpoczęciu studiów, Pauline zaistniała już jako dojrzały twórca prezentując swoje prace w zbiorowej wystawie Blake, Boty, Porter, Reeve. Jej obrazy towarzyszyły projektom czołowych przedstawicieli brytyjskiego pop artu. Pauline  nie ograniczała się tylko do tworzenia obrazów. Próbowała też śpiewać, tańczyć, publikowała swoje wiersze w studenckich magazynach, interesowała się kinem, angażowała w manifestacje polityczne. Prowadziła bardzo bogate i intensywne życie. W 1962 roku z powodzeniem zadebiutowała też jako aktorka. Zagrała w eksperymentalnym filmie Pop przechodzi na płótno (Pop Goes the Easel) Kena Russela wyprodukowanym przez BBC. Wystąpiła w nim jako jedna z czołowych postaci brytyjskiego pop-artu. To spowodowało ogromne zainteresowanie mediów postacią Pauline.  Była piękna, interesująca i utalentowana. Szybko dostrzegli to producenci telewizyjni, którzy chętnie angażowali ją do swoich produkcji. Występy w mediach gwarantowały jej stały dochód i rosnącą popularność, a bezpośrednia styczność z przesyconym seksizmem światem show-businessu miała ogromny wpływ na jej sztukę.


David Bailey, Pauline Boty (1964)

Sztuka Pauline Boty

Jej wczesne prace były pełne zmysłowości, erotyzmu. Stały się manifestem radosnej, nieskrępowanej kobiecości i seksualności. Boty żyła w czasach kiedy popkultura rozkwitała, reklamy zaczęły atakować uwagę ludzi, a z okładek popularnych pism uśmiechały się hollywoodzkie gwiazdy filmowe. Boty mówiła o nich „dzisiejsi bogowie i boginie”. Podobnie jak Andy Warhol inspirowała się wycinkami z gazet. Malowała swoich idoli, Elvisa, aktora Jeana Paula Belmondo czy brytyjskiego poetę Dereka Marlowa, ale też kobiety - Monicę Vitti czy Marylin Monroe. To Marylin właśnie poświęcony jest cykl obrazów: „Jedyna blondynka na świecie (”The only blond in the world”) czy powstały tuż po śmierci Monroe „Pokoloruj jej odejście” („Colour her gone”). Pierwsza indywidualna wystawa Boty miała miejsce w londyńskiej Grabowski Gallery i była dużym sukcesem.

Pauline Boty, "Colour Her Gone", 1962
Pauline Boty, "Colour Her Gone", 1962

Boty wyjątkowo silnie odczuwała mechanizmy, które uprzedmiotowiały kobiety zarówno w mediach i sztuce, jak i w przestrzeni społecznego dyskursu. Na początku lat 60. w jej obrazach zaczęły pojawiać się treści negujące skonwencjonalizowany podział ról społecznych, a także ironiczne komentarze wyśmiewające redukowanie kobiet do roli atrakcyjnych obiektów seksualnych. Dowartościowanie kobiecego pożądania stało się motywem przewodnim wielu jej prac.
 

Pauline Boty with "Scandal", 1963, foto by Lewis Morley
Pauline Boty with "Scandal", 1963, foto by Lewis Morley
 Ostatnie decyzje

W 1963 roku Boty wyszła za mąż (po zaledwie 10 dniach znajomości artystka poślubiła Clive’a Goodwina, agenta literackiego), tańczyła w telewizji, dostała angaż w Royal Court Theatre, miała również własną wystawę. W czerwcu 1965 roku dowiedziała się, że jest w nieplanowanej ciąży. Podczas badań prenatalnych wykryto u niej nowotwór grasicy. Mimo zaleceń lekarzy o zakończeniu ciąży i poddaniu się leczeniu - chemioterapii, artystka nie zgodziła się na to. Urodziła córeczkę, Boty Goodwin, a w czasie ciąży aby uśmierzyć ból paliła marihuanę. Po nie całych 5 miesiącach od porodu zmarła w wieku zaledwie 28 lat. 

Pauline Boty in her studio in September 1963
Zapomniana
Na prawie 30 lat świat sztuki zapomniał o Bardotce z Wimbledonu. Dopiero w latach 90. Dr David Mellor odnalazł obrazy Pauline na farmie jej brata i pokazał je światu na nowo. Jej prace wykupiło m.in. Tate Gallery. Pierwszą pełną wystawę można było zobaczyć w 2013 roku w Galerii Sztuki w Wolverhampton.
Copyright © ACH TAK!. Designed by OddThemes & SEO Wordpress Themes 2018