Strony

Top Menu

SZTUKA

DESIGN

"Adibas" Zaza Burczuladze


Kiedy już naczytałam się o pięknie Gruzji ukazanym przez Wojciecha Góreckiego w Toaście za przodków, nazachwycałam się radością i fantazją życia jej mieszkańców, tak emocjonalnie przelanymi na papier we wspomnieniach zamieszczonych w Gaumardżos przez małżeństwo Mellerów, pojawił się Zaza Burczuladze. Machnął ręką na to wszystko, co wiedziałam do tej pory. Fragment recenzji

Podpisuje się pod tym obiema rękami. "Adibas" to pierwsza powieść współczesnego pisarza gruzińskiego wydana w Polsce. Do tej pory reportaże i książki jakie były dostępne na naszym rynku, były spojrzeniem na ten kraj z perspektywy turystów, podróżników, ludzi ciekawych świata, interesujących się kulturą, tradycją i kolorytem Gruzji. Zaza Burczuladze, autor książki, to mieszkaniec stolicy Gruzji, Tbilisi. Jest jednym z najbardziej znaczących przedstawicieli współczesnej prozy gruzińskiej, a zarazem jej kontestator i eksperymentator. Uważany za radykalnego pisarza awangardy. To jego oczami patrzymy na to jak zmienia się i jakim krajem staje się Gruzja. Pozycja warta poznania.
Książka Zazy Burczuladzego ukazała się w Gruzji dwa lata temu i narobiła sporego szumu w świecie literackim Tbilisi. Nie tylko ze względu na śmiałe erotyczne opisy, które sprowadziły na autora gromy za szerzenie pornografii. Jest to przede wszystkim pierwsza próba przyjrzenia się nowej rzeczywistości Gruzji, która przechodzi przyspieszoną modernizację i porzuca dawną, sowiecką tożsamość na rzecz nowej, zachodniej. I dlatego warto zwrócić na nią uwagę. (...)Burczuladze pyta w swojej książce o tożsamość nie tylko Gruzinów, ale w ogóle społeczeństw postsowieckich, które zrzuciły jarzmo komunizmu i ochoczo rzuciły się do konsumowania nowej importowanej rzeczywistości. W ironiczny sposób pokazuje, że ta nowa tożsamość tylko z pozoru jest nowa, w istocie pochodzi z second-handu. (...) Chociaż Burczuladze unika odniesień do polityki i historii, jego książka pozwala lepiej zrozumieć Zakaukazie. Nie zamyka bowiem Gruzji w tradycyjnej, folklorystycznej formie, ale przybliża ją, pokazując, że Gruzini przechodzą ten sam proces wyzwolenia spod wpływów dawnego imperium i poszukiwania nowej tożsamości, który kilkanaście lat temu przechodziło polskie społeczeństwo. (...) Okazuje się, że aby zrozumieć Kaukaz, paradoksalnie trzeba z niego uciec, porzucić stereotypy, nie dać się zwieść mitologii budowanej na użytek turystów, odstawić czaczę. Dopiero wtedy możemy zrozumieć, że łączy nas coś więcej niż tylko samoloty LOT-u kursujące z Okęcia do Tbilisi.
Roman Pawłowski, Gazeta Wyborcza, 12-07-2011


Powieść Burczuladzego opisuje jeden dzień z życia młodego mieszkańca Tbilisi, typowego reprezentanta współczesnej gruzińskiej młodzieży, czyli pokolenia, które nie pamięta już socjalizmu i zachłystuje się zachodnią popkulturą. Nie stać ich na markowe ciuchy, więc zadowalają się podróbkami lub polują w second-handach na okazje. "Możesz nie znaleźć drugiego kozaka Chanel do pary albo dżinsy Dolce & Gabbana będą miały popsuty zamek, ale nie to jest najważniejsze" 
Maciej Robert, Uważam Rze.

"Adibas" to powieść-ostrzeżenie, ale i smakowity kąsek dla miłośników ciekawej formy i zabawy konwencją. Dla Burczuladze nie ma tematów tabu, nie istnieje poprawność polityczna. (...) Gruzińscy krytycy uznali adibas za najważniejszą książkę XXI wieku. 
Zofia Świderska,Wirtualna Polska.

Copyright © ACH TAK!. Designed by OddThemes & SEO Wordpress Themes 2018